czwartek, 6 kwietnia 2017

ASHWAGANDHA

Ashwagandha to popularne przede wszystkim w medycynie ajurwedyjskiej zioło, które ma wiele cennych właściwości. Pierwszy raz usłyszałam o nim jakiś rok temu, od moich koleżanek zainteresowanych naturalną medycyną. Dziewczyny bardzo zachwalały ten suplement, dlatego postanowiłam go wypróbować, a że spisał się świetnie - co jakiś czas do niego wracam.
Ashwagandha zwana jest inaczej indyjskim żeń szeniem, rośnie przede wszystkim w Indiach, jest krzewem, który osiąga do 150 cm wysokości, ma zielone kwiaty oraz czerwone owoce (jagody). Wykorzystywane są przede wszystkim korzeń oraz owoc.

Ashwagandha ma wszechstronne i pozytywne zastosowanie dla całego organizmu, dlatego lubię sięgać po ten suplement. 
  • Przyśpiesza porost moich włosów, sprawia, że są mocniejsze i powoduje wysyp babyhair.
  • Wzmacnia układ odpornościowy, dodaje sił i energii. Chroni organizm i działa przeciwzapalnie.
  • Zwiększa wydolność fizyczną, dlatego też polecana jest sportowcom.
  • Wspomaga układ nerwowy - przydatna jest w stanach zwiększonego stresu. Działa uspokajająco i wyciszająco, stabilizuje emocje,  pomaga zapewnić zdrowy sen oraz poprawia pamięć i koncentrację.  
  • Działa odmładzająco - spowalnia procesy starzenia się i opóźnia siwienie włosów. 
  • Reguluje układ hormonalny, polecana jest przy problemach z tarczycą. 
Zawsze wybieram sprawdzonego producenta. Ze względu na silniejsze działanie decyduję się na ekstrakt z korzenia Ashwagandhy - firmy Swanson (jedna kapsułka zawiera 250mg i jest to zalecana dzienna dawka).

sobota, 1 kwietnia 2017

30 DNI DLA PIĘKNYCH WŁOSÓW

Gdy zobaczyłam akcję u Anwen  30 dni dla pięknych włosów, w pierwszej chwili pomyślałam, że nie będę brała w niej udziału, bo przecież już jakiś czas temu wyrobiłam w sobie zdrowe, pielęgnacyjne nawyki. Później jednak, uświadomiłam sobie, że mogę zrobić coś więcej. Coś, co zawsze chodziło mi po głowie, a nigdy nie miałam w sobie wystarczającej motywacji. 
Mam na myśli tu przede wszystkim wcierki. Jantar już od dłuższego czasu leży w szafie, a ja raz po raz spoglądam na niego obiecując, że może tym razem uda mi się nakładać go na skórę głowy. Oczywiście moja motywacja opada po jednym dniu, rzadziej z powodu braku czasu, a zdecydowanie częściej ze zwykłego lenistwa czy zapominalstwa. 30 dni to nie dużo, a jeśli będę miała w głowie wspólną akcję, może odczuję większą motywację i dam radę wytrwać w miesięcznym postanowieniu wcierania Jantaru. 

Przeglądając propozycję Anwen dostrzegałam koktajl z pietruszki i wiedziałam od razu, że chcę go wypróbować! W ostatnim czasie dużo kombinuję z zielonymi koktajlami, jak wiadomo pietruszka ma wiele cennych właściwości więc mam nadzieję, że zagęści moje włosy, rozjaśni cerę oraz wpłynie pozytywnie na cały organizm. 

Kwiecień będzie również drugim miesiącem w którym będę brała Ashwagandhę. Zabezpieczanie końcówek silikonowym serum i olejowanie włosów raz w tygodniu również weszły mi już w nawyk, więc po prostu dalej będę trzymała się swoich schematów.

Akcja rozpoczęła się 1 kwietnia i potrwa do 30 kwietnia. Mam nadzieję, że za miesiąc będę mogła pochwalić się ładnym przyrostem, bowiem znów bardzo marzą mi się długie włosy.
Pasmo kontrolne (grzywka): 19 cm
Przyłączyłyście się również do akcji? ;)