Ashwagandha to popularne przede wszystkim w medycynie ajurwedyjskiej zioło, które ma wiele cennych właściwości. Pierwszy raz usłyszałam o nim jakiś rok temu, od moich koleżanek zainteresowanych naturalną medycyną. Dziewczyny bardzo zachwalały ten suplement, dlatego postanowiłam go wypróbować, a że spisał się świetnie - co jakiś czas do niego wracam.
Ashwagandha zwana jest inaczej indyjskim żeń szeniem, rośnie przede wszystkim w Indiach, jest krzewem, który osiąga do 150 cm wysokości, ma zielone kwiaty oraz czerwone owoce (jagody). Wykorzystywane są przede wszystkim korzeń oraz owoc.
Ashwagandha ma wszechstronne i pozytywne zastosowanie dla całego organizmu, dlatego lubię sięgać po ten suplement.
Ashwagandha ma wszechstronne i pozytywne zastosowanie dla całego organizmu, dlatego lubię sięgać po ten suplement.
- Przyśpiesza porost moich włosów, sprawia, że są mocniejsze i powoduje wysyp babyhair.
- Wzmacnia układ odpornościowy, dodaje sił i energii. Chroni organizm i działa przeciwzapalnie.
- Zwiększa wydolność fizyczną, dlatego też polecana jest sportowcom.
- Wspomaga układ nerwowy - przydatna jest w stanach zwiększonego stresu. Działa uspokajająco i wyciszająco, stabilizuje emocje, pomaga zapewnić zdrowy sen oraz poprawia pamięć i koncentrację.
- Działa odmładzająco - spowalnia procesy starzenia się i opóźnia siwienie włosów.
- Reguluje układ hormonalny, polecana jest przy problemach z tarczycą.